
| |
BOOKOVSKY
W skrócie
O artyście:
*UWAGA* Kawałki "BOOK OF SKY..." pochodzą z nowego albumu , który UKAZAŁ SIĘ W 2006 ROKU, W LISTOPADZIE - dostępny pod adresem hprg@poczta.fm. Rzućcie uchem. Analogowe brzmienia,...

Więcej »
Albumy:
Njusy:
| |

Miejscowość:
Kraków, Polska
Liczba utworów w Strefie:
7 (Zobacz wszystkie)
Średnia ocena:
8.67/10
Liczba ocen:
1295 (średnio 185)
Ściągnięcia:
24174x (średnio 3453x)
Przesłuchania:
9775x (średnio 1396x)
Jak głosować na ToTaListę?
|
Oto wszystkie utwory tego artysty dostępne w Strefie:
więcej informacji o utworach »
|

| Keith Ederlich
(zobacz WWW)
2004-02-02 14:09:03 | Odpowiedz |
Zastanawiam się jakie to ma obecnie znaczenie czy płyta jest tłoczona? Większość i tak przegrywa sama i nie robi to różnicy nikomu... z piractwem nie wygramy możemy jedynie podejść do tego bardziej zroumiale.
|


| elmuzyk
(zobacz WWW)
2005-10-12 12:40:22 | Odpowiedz |

|
Cześć Wydaje mi się że Booky pisząć że CD nie jest wypalana chciał podkreślić że udało się wydać coś normalnie a nie podziemnie i nakładem własnych rąk, jeśli dobrze zrozumiałem. To tylko drobny znak, jak nam elektronikom jest ciężko w obecnych czasach. Melodyjna fajna elektronika jest w***ana przez produkcje ludzisk którzy loopowanie gotowców nazywają twórczością... Ciekawe jaki obecnie procent twórców kształcił się muczycznie (nieważne czy sam czy w szkole) i potrafi grać ? Pozdrowionka
|


| andymian
(zobacz WWW)
2005-11-09 13:29:57 | Odpowiedz |

|
Elmuzyk postawił ciekawe pytanie... Myślę, że ten procent jest znikomy. Niestety! Winę za to ponosi poniekąd technika. Namnożyło się różnych samograjów (instrumentów?), pełno jest oprogramowania, które jak wiemy nie wymaga praktycznie żadnych umiejętności manualnych. No i mniej zdolni, a koniecznie chcący być artystami, korzystają z tego, ale gdy przyjdzie do zagrania na żywo, to ich paluszki nie potrafią zagrać nawet ?szesnastek? (to takie nutki - dla tych, co nie wiedzą). Przez to ich utwory (często nawet interesująco zrealizowane) są zimne i mechaniczne. Nie ma w nich życia i nigdy nie będzie, dopóki nie pojawi się w nich odrobina ręcznego grania. Piszę te słowa, bo sam tworzę instrumentalną muzykę elektroniczną. Wszystko gram ręcznie. Każdy ślad - melodyczny, harmoniczny czy rytmiczny nagrany jest ?z ręki?. Jest to naprawdę ciężka praca, ale i satysfakcja większa. Moje płyty - podobnie jak u Booky?ego - są tłoczone. Jak na razie wydaję je sam, przy wsparciu sponsora i sam zajmuję się ich dystrybucją. To też znak czasów w jakich żyją muzycy, nieoglądający się na obecne mody. Pozdrowienia dla Booky?ego i Elmuzyka!
|


| Edrag
2006-04-10 07:25:51 | Odpowiedz |

|
W roku 2001 "tłoczona" płyta CD może coś jeszcze znaczyła a dziś się liczy samo zainteresowanie wytwórni i oznacza, że artysta komuś się podoba no i nie jest remizowym grajkiem. Dziś dosłownie każdy z nas może zamówić kilkaset płyt w tłoczni, jak dajesz kasę to łaski nie robią, byle by płyta wzorcowa była dobrze wypalona. Granie szesnastek dziś jest już tylko sportem bo wielu znanych el-artystów namiętnie korzysta z tych "samograjów" na koncercie o ile gra na żywo bo po co się błaźnić przed publiką a i w studio to też spore ułatwienie. Konkludując: tamta elektronika mimo niepowtarzalnego klimatu jest już wymierającym gatunkiem.
|


| kramm
2006-05-28 16:55:54 | Odpowiedz |

|
Na szczęście to nie dotyczy tego wykonawcy, podziwiam świetne kompozycje!
|


| aŚka
2006-05-29 15:45:19 | Odpowiedz |

|
edrag, jeszcze takich bzdur nie slyszalam. samym "zainteresowanie wytwórni" nikt nie wyzyje. liczy sie wydanie plyty, chociaz teraz i to malo, bo potem wytwornia musi ja jeszcze sprzedac, a niektorym niezaleznym labelom nie chce sie ruszyc czterech literek w celu promocji. ale to juz zupelnie inna bajka. co do szkoly berlinskiej, jaka tu slysze, to bardzo mi sie podoba. oby tak dalej..
|

| vatzłav
2004-02-03 17:21:18 | Odpowiedz |
...obawiam sie, ze tylko prestizowe. piractwa nie pokonamy... niektore plyty z wytworni niezaleznych kosztuja po 30 zl, a ludzie i tak to piratuja.
|

| kriss
2004-03-24 15:38:54 | Odpowiedz |
No i dla stacji radiowych/magazynów muzycznych. Chętniej biorą coś profesjonalnego, a CDRy poprostu olewają. Co do muzyki tu zawartej, to podoba mi się, choć wolę rzeczy z beatem.
|

| Struna 2
2005-09-19 11:27:51 | Odpowiedz |
Moim zdaniem utworki z gatunku syfoniczne są o wiele lepsze niz elektronika i właśnie w tym kierunku powinieneś kroczyć.
|

| www
2005-09-30 12:01:33 | Odpowiedz |
Utwory z gatunku synfoniczne sa w pożo
|
Wirtualna Polska nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Dodaj Twój komentarz
|
|