Aby umieścić odtwarzacz na swojej stronie, skopiuj i wklej poniższy kod:
O artyście:
Jednoosobowy projekt stworzony przez Artura Grzywacza w 1997r. Kompozytor i twórca muzyki elektronicznej. Wszystko zaczęło się na początku lat 80tych od kompozycji Magic Fly z repertuaru grupy SPACE z 1977r. Muzyką zajmuje się od wczesnych lat 80tych zaczynając od prowadzenia dyskotek i tworzenia na ich potrzeby dyskotekowych wersji znanych przebojów lat... Więcej»
no rewelacja..dawno nie słyszałem tak świeżych utworów w tak mi dobrze lubianych klimatach. Serdecznie pozdrawiam .Pierwsze miejsce na liście na pewno zasłużone KK
Wielkie dzięki Konradzie! Nie wiedziałem, że lubujesz się w tego typu klimatach?! Jakoś na forum tego nie zauważyłem, choć, z drugiej strony rozumiem, dlaczego! ;-)) Pozdrowionka, arti
Cześć Rzadko odwiedzam strefę, ale już kiedy to zrobię szukam muzyki która będzie pieścić moje uszy. Przesłuchałem twoje kompozycje i przekazuję moje odczucia po pierwszym przesłuchaniu. Przesłuchałem Deep Darkness - Sky High, Hidden Minds, Digital Tales (Cosmic Dream)i byłem poruszony. Wreszcie trafiłem na muzyka formatu Tangerine Dream. I potem słucham Moon w różnych wersjach i jestem rozczarowany. Takiej muzyki lekkiej łatwej i przyjemnej jest na pęczki. Potem jest już lepej. Unknown Places jest już do słuchania a Cosmic Views i Black Hole znowu sprawia radość. Dziwi mnie z jaką łatwością przeskakujecie między stylami. Życzę ci wielu sukcesów w twojej pracy i mam nadzieję że twi\oja muzyka stanie się powszechnie znana. Pozdrawiam Leo
Dziękuję za ciepłe słowa i za chęć wyrażenia swojej opinii. Porównanie do TD brzmi wyjątkowo dumnie, ale jest przesadą. Faktem jest, że do każdej kompozycji podchodzę indywidualnie i staram się włożyć w to jak najwięcej serca i wyrazić to, co w duszy gra. Jeśli chodzi o "przeskakiwanie między stylami", to związane jest bardziej z wpływami muzyki elektronicznej lat '70 i '80. Nie wiem, czy odwiedzałeś moją autorską stronę, tam są zawarte informacje, które wyjaśniają ten stan rzeczy. Nie mniej jednak, dobrze się czuję zarówno w "space" jaki i w tradycyjnej el-muzyce, mimo, że jest między nimi "przepaść". Pozdrowionka, Artur
Pięknie-dzięki ludziom takim jak wy ,jest się od kogo uczyć,składam wyrazy szacunku i czekam na kolejne utwory.To dzięki wam Spacesynth ma szanse na zmartwychwstanie by znów podbijać serca słuchaczy.
Śliczne. Można zwiedzić zakamarki swojego umysłu. Uwielbiam takie klimaty. Lubię płynność i ciągłość... I to wpsinanie się coraz wyżej:) Pozdrawiam ciepło i lecę szukać czegoś z odgłosami przyrody.