wp.pl > MP3 > Strefa > ROGER ROGER > Albumy > PENETRATOR
   
    w skrócie
    o artyście
    utwory
    albumy
    galeria
    wydarzenia
    njusy
    kontakt
    logowanie
    forum

 

ROGER ROGER

PENETRATOR

Gatunek:
Post New Romantic

Lista utworów na płycie:

O albumie:
Zamiast opisu - recenzja jednej z fanek, którą zamieściła na stronie zespołu www.roger-roger.muzzo.pl Darian 2009-01-19 12:08 A ja pokuszę się o małą recenzję Penetratora:-) Od tygodnia nie wyjmuję bowiem tej płytki ze swojego CD-playera:-) Płyta rozpoczyna się tajemniczymi, metalicznym dźwiękami "I will never die", utworku, który wspaniale się rozwija, a tajemniczość ustępuje na końcu miejsce krzykowi... Jeśli "I will never die" to dla mnie prawdziwe "wejście smoka", to "Relocation Tea" dosłownie powala - niski śpiew w połączeniu z basem, który mile łechce ucho, a do tego te klawisze w końcówce! Mniam! Następny kawałek "Mokry rozbłysk supernowej" potęguje wrażenie - mocny wokal (choć nieco schowany za innymi instrumentami) wyśpiewuje nam pierwszy polski tekst (ŚWIETNY TEKST!!!). Następnie słyszymy dość przebojowy kawałek "Ostatni bieg" - czy nie za bardzo przebojowy?;-) Tak czy owak basowe dźwięki i klawiszowe solo na koniec piosenki wynagradzają wszystko! Wreszcie nr 5 - "Znów ten sam (Sieć)... Błogość! Piękne klawisze asystują tęsknemu, słodkiemu śpiewowi, który naprawdę chwyta za serce... Po takiej uczcie "Zbyt wiele oddania" robi wrażenie jedynie zbyt przebojowym (znowu słowo "przebojowy:!!!:-) refrenem i przyjemną gitarą - trwa to wszystko jednak krótko i przechodzimy do "Mój duch uwięziony w stali"... niespokojny bas i morze klawiszy wprowadza mnie niemal w trans i ten wokal: "I czas zatrzymany w lustra szkle, mój dzień przypomina obraz..." Wspaniałe! Pora na chwilkę wytchnienia i przypominającą mi klimatem jazzowe kafejki piosenkę "Zaopiekuj się moimi diamentami" - rozumiem, że to taki muzyczny żarcik?;-) Wreszcie przychodzi czas na subtelny i przepełniony bólem istnienia utworek "Nie mogę wzejść" - świetny tekst, przebojowy (znowu!) refren, choć przebojowość ta nie jest dla mnie określeniem pejoratywnym, żeby było jasne! Album zamyka piosenka "Port nadziei" - dla mnie ta gitara, która się w końcu wycisza - mogłaby grać bez końca! To tyle. Dziękuję Roger Roger za cudowną muzyczną podróż!

zobacz wszystkie utwory tego artysty »


  Komentarze (0)

Wirtualna Polska nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj Twój komentarz