wp.pl > MP3 > Strefa > r u d a > Utwory > ruda - puste słoneczniki [evo. I]
   
    w skrócie
    o artyście
    utwory
    albumy
    galeria
    kontakt
    logowanie
    forum


 

r u d a

ruda - puste słoneczniki [evo. I] - SMS: LP302478

Posłuchaj:
Dodaj do swojej strony lub bloga
Poleć znajomym
Ściągnij
Dodaj Twój komentarz
Zgłoś nadużycie

Jak głosować na ToTaListę?
Statystyka:
Ściągnięcia: 10x
Przesłuchania: 10x
Głosuj!


Czas dodania:
2012-01-07 18:39:13
Czas ściągania:
14.4 - 78 min
28.8 - 39 min
36.6 - 31 min
56.2 - 20 min
T1 - 3 min

Lista przebojów:
Pozycja ogółem: 136096 (135816)
Pozycja na SMSowej liście: ()
Pozycja w ramach gatunku: 61619 (61574)
Pozycja w ramach podgatunku: 2690 (2686)
(dane obejmują ostatnie 7 dni, a w nawiasie: wcześniejsze 7 dni - łącznie 14 dni)

Tekst utworu:
puste słoneczniki .. tak włączyłe/aś świat z reklamy pojedyńczym prostym ruchem, ja mam w sercu niezły meksyk a w rozumie rozpierduchę.. formowany w marionetkę silę się, by unieść brodę; katorżniczo pragnąc duchem herbatki na niepogodę.. szorstką losu mam teksturę tak, że mniej to czuć oburącz. może aksamit za ścianą..? tylko nie wiedzieć za którą.. niepiśmienny, przeliteruj! lub pal licho.. wyręczony. cóż jak trwałoby za długo, gdy na alfę zezłoszczony.. mi od źródeł, gdzie przypadek płynie fala mych dociekań: czy nie dość by wyparował, żebym po dziś nim ociekał..? wyciągniętą rękę wzroku głód, byś była w nim objucza potrzebuję tak.. a Ciebie, tylko bardziej to wyklucza.. mżył, bez milowego żwiru grunt deszcz, i po kant łez cebrzyki napełniały.. jak rozlałem wzeszły puste słoneczniki.. chce, by pełnię.. w wieku kwiecie naraz ślepiec i wizjoner. one patrzą tam, gdzie on chce ale widzą tylko stronę.. cóż mu z sekund spod powieki, co po chwilach w oku chwili..? lepszy zwrot na pięcie w progu, za nim w oczy tylko pyły.. a jak spadną, stóp rys na nich. lecz czy wyjść powinny były.. w progach refleks jak anemia, dalej w oczy tylko pyły to zamykam, ale jakże.. jak po ciemku wyjść z impasu? brodzę dłońmi. dłoń znajduję. fatum. z drugą wśród zapasów.. czy to sobie pójść nie może, na myśl sunąć się, czy musi?! to, przemawia wciąż przeze mnie. inni niemi są, czy głusi.. zrywaj.. pomóż mi, nie mogę dwojgu zmyślone to brzemię.. tak bym chciał naszego nieba, bo pierdolę moją ziemię.. zbieram. pozbyć się, by stanąć.. zabrał czart głupiemu posag. ten zawzięty, przekabaci pech czym diabłu utrze nosa.. nie zawdzięczy to nadziejom, a mądrości z własnej głowy.. pojmie: najtrudniej odebrać, za to najłatwiej je robić źle, gdy umknie w szale trwale, że nie on to szczęść sutener. nic dla siebie, nic za kogoś - nic w obrocie przeznaczeniem.. stoi kółko swoich dzieci. z planów, głupie, i wesołe. weźmie ktoś w kółeczko smutne..? smutny sam niech tkwi, jak kołek. to jest jakże wielka szkoda, to jest równie wielka trwoga. to jak mucha, której z sześciu jedna urwała się noga.. i mam się ciskać.. czy w siebie? po czym wstać i raną zdumieć..? obrywałem cegłą w głowę, z tą to pękło wpół i runie.. zardzewiały klucz - spod ziemi! ten co zgnił, a miał być złoty taki, gubię ci pod domem.. i zapomnę milczeć o tym pantha rei. czep się. jej to na co ktoś, kto łódź kolebie jednemu nie wstkich trzeba, jednemu potrzebny jeden z deszczu w mych butach, czy swoich tak pod rynnę marsz. i stoisz.. będę obok. szukać takich par, co przestać to pozwoli. czy się da tym dojrzeć gwiazdę.. nad, trę skroń i przestać wolę tylko strwonię czas magiczny nim oziębnie od okrojeń.. czy to krąg dla słoneczników..? co, gdy słychać by w tym grało? co, jak wytrzeć to. skojarzyć i cóż gdyby tak się stało..


  Komentarze (0)

Wirtualna Polska nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj Twój komentarz