W naszym teście testowane były następujące formaty:
- AAC
- MP3
- MP3Pro
- MPC
- OGG
- RA
- VQF
- WMA
|
| |
W dobie wszechobecnego Internetu i popularności przesyłania informacji w postaci cyfrowej nie dało się uniknąć konieczności przesyłania, oprócz innych danych, również dźwięku.
Dźwięk w najpopularniejszej postaci cyfrowej to płyta kompaktowa. 74 minuty muzyki zajmują całą płytę czyli pojemność 650 MB. Nawet przy obecnym stanie technologii, mało kto wyobraża sobie przesłanie takiej ilości informacji w rozsądnie krótkim czasie.
Popularne były, są i będą w Internecie treści multimedialne, czyli zawierające kilka, lub wszystkie sposoby komunikacji: tekst, obraz, film, dźwięk. Użytkownicy wymagają, by dostarczanie im tych informacji nie trwało zbyt długo, powinno być niezauważalne, przebiegać najlepiej w tak zwanym "czasie rzeczywistym". Przykładowo radia internetowe nie wymagają ściągnięcia najpierw do swojego komputera dużego pliku z audycją (np. 74 min, 650 MB!), co może trwać kilka godzin, by dopiero potem go odsłuchać bo przecież dźwięk przesyłany musi być na bieżąco.
Rozwiązanie jest zupełnie inne: stworzono metody pozwalające zachować dźwięk w postaci prawie niezmienionej, dla ucha ludzkiego prawie identycznej z oryginałem, a zmniejszyć jego objętość, a co za tym idzie czas przesyłania przez sieć. Dzięki temu przesłanie fragmentu 5 minutowego może trwać dokładnie 5 minut (wtedy gdy słucha się wspomnianego radia internetowego, a dźwięk przesyłany jest na bieżąco), a w wielu innych rozwiązaniach, kiedy ściągane są całe pliki, np. poszczególne utwory - jeszcze krócej!
Skoro wiadomo już po co stosować to zmniejszanie objętości, można się zastanowić, jakim sposobem to zrobić i na co warto zwrócić uwagę.
Sposób który obecnie jest najpopularniejszy, polega na oszukiwaniu zmysłu słuchu. Ucho i mózg w rzeczywistości nie potrafią nadążać za niektórymi szybkimi zmianami w dźwięku, oraz analizują go z dość dużą niedokładnością. Dlatego, jeśli by pozbawić dźwięk tych części których teoretycznie człowiek nie jest w stanie odebrać, różnica nie jest zauważalna, a drastycznie zmniejsza się ilość danych jakie trzeba przesłać. Nazywane jest to kodowaniem perceptualnym (dokładniej o tym w FAQ), lub też popularniej kodowaniem stratnym lub kompresją stratną.
Czy na coś trzeba zwracać uwagę?
Istnieje obecnie na rynku więcej niż jeden dostępny sposób (algorytm) kompresji dźwięku. Mimo, ze opierają się one na dokładnie tych samych zjawiskach, wyniki otrzymywane po ich zastosowaniu różnią się od siebie czasem dość znacznie. Dlatego warto jest porównać te istniejące algorytmy i ocenić, który daje najlepsze efekty, czyli dla których dźwięk wynikowy jest najbardziej zbliżony brzmieniem do oryginału, lub też jest najmniej uciążliwy w słuchaniu jeśli jakość jest obniżona.
Algorytmom tym można stawiać różne wymagania pod względem wielkości pliku wynikowego. Można pozbawić dźwięk naprawdę wielu informacji i zmniejszyć objętość pliku np. ponad 12-krotnie, otrzymując znośną, ale nie idealną jakość, a zmniejszając tylko 6-krotnie - jakość prawie idealną. Dla tych założeń objętości różne algorytmy dają w wyniku różną jakość dźwięku. W zależności od zastosowań i możliwości sieci, może się okazać, że użytkownik potrzebuje pliku naprawdę małego, ale o najlepszej z możliwych jakości a nie wie na jaki algorytm ma się zdecydować. W tym momencie pomocne będą wyniki testu.
Co w ogóle pokazał ten test?
Głównym założeniem było sprawdzenie jaki sposób kompresji jest najlepszy dla każdej z trzech klas wielkości pliku wynikowego:
Przepływności: niska (64-96 kbps), średnia (128-160 kbps), wysoka (ok. 192 kbps)
[Przepływność wyrażana w kbps (czyli kilobits per second, kilobitów na sekundę), oznacza ile informacji (w kilobitach) jest potrzebne na zapisanie 1 sekundy dźwięku, co przekłada się jednoznacznie na wielkość pliku wynikowego w zależności od jego czasu trwania. Utwór o długości 5 minut i przepływności 50kbps ma wielkość 5*60*50kb=15000kb=1.8 MB]
Kolejnym zadaniem było sprawdzenie, czy jakiś z algorytmów jest "przeźroczysty", co oznacza, że nie da się odróżnić wyniku od dźwięku oryginalnego. Jeśli dodatkowo wielkość pliku wynikowego byłaby rozsądna, to taki algorytm będzie zwycięzcą.
Test wykonany był tak, ze łatwo sprawdzić, czy użytkownik był wiarygodnym badanym, czyli czy miał na tyle dobry słuch by wychwycić różnice, a nie oceniać na ślepo. Jedna na kilka par dźwięków zawierało parę kontrolną, której ocena pokazuje autorom testu, czy osoba wykonująca go ma wystarczająco dobry słuch - w parze tej znajduje się zupełnie niezmieniony dźwięk oryginalny, który po prostu musi być oceniony jako lepszy.
Mamy nadzieję, że udało się stwierdzić jakie są preferencje większości użytkowników, zdobyliśmy bardzo ważne informacje na temat tego, który ze sposobów kompresji (algorytmów) najlepiej nadaje się do wspomnianych zastosowań (przesyłanie dźwięku przez sieć w postaci plików o zmniejszonej jakości i objętości).
Zapraszamy do zapoznania się z wynikami.
Jeśli macie pytania, zapraszamy do przeczytania FAQ.

|
|